Krótka historia Krymu

Ślady archeologiczne świadczą o tym, że już w trzecim tysiącleciu przed naszą erą Krym był zamieszkany. W pierwszym tysiącleciu p.n.e. na Krymie mieszkały plemiona koczownicze Taurów, od których półwysep nazwano Taurydą (tu Ifigenia córka Agamemnona musiała składać w ofierze Artemidzie wszystkich przybywających do Taurydy cudzoziemców). W VIII w p.n.e. Taurów wyparli Scytowie, a mniej więcej w V w.p.n.e na Krym dotarli nie przestraszeni legendą Grecy. Według mitologii stąd Argonauci wyruszali po złote runo. Według naukowców Grecy założyli m.in. Kercz, Teodozję (Fjedusję jak nazywają ją Rosjanie) i Chersonez, którego ruiny widać na zdjęciu. Łagodny klimat południowego wybrzeża, łatwość żeglowania po Morzu Czarnym powodowały, że chętnych do osiedlania się na Krymie było wielu. W pierwszym wieku p.n.e na Krym z bratnią pomocą Scytom dotarli Rzymianie, po nich Sarmaci, Goci, Hunowie, wreszcie po upadku Rzymu Krym dostał się pod wpływy Bizancjum. Wpływy te były osłabione wtargnięciem na kilka wieków Hazarów, jednak to na Krymie, w Chersonez, wielki książę kijowski przyjął chrzest od cesarza bizantyjskiego w 988r.W XIII w Krym dostaje się pod panowanie Złotej Ordy i od tego momentu uznaje się obecność Tatarów jako prawowitych mieszkańców Krymu. Co prawda pod koniec XIII w powstają tu twierdze genueńskie i weneckie, mają one jednak głównie znaczenie gospodarcze, Tatarzy zostają na Krymie aż do 1944 r kiedy rozkazem Stalina wszyscy zostają deportowani i rozproszeni w Rosji, rzekomo za kolaborację z Niemcami.
W XVI w. rozpoczyna się okres wojen Chanatu Krymskiego z Wielkim Księstwem Moskiewskim, w XVII w. do wojen tych dołącza Turcja. Pod koniec XVIII w na skutek walk wewnętrznych w Chanacie, wojska Katarzyny Wielkiej przybyły z kolejną bratnią pomocą i zostały aż do dziś. Nie znaczy to, że w tym czasie nie było już wojen, choćby wojna krymska 1853 - 1856, między Rosją a Anglią, Francją i Turcją z drugiej strony. W Sewastopolu na reducie bitwy z 1855 wybudowano cerkiew, w której znajdują się liczne groby Polaków poległych w tej wojnie w armii rosyjskiej.
Podczas rewolucji w 1905 r w Sewastoplu wybuchł bunt marynarzy na pancerniku Potiomkin, krwawo stłumiony, (uwieczniony na słynnym filmie Siergieja Eisensteina). To wydarzenie upamiętnia pomnik w porcie w Sewastopolu na którym jeden z marynarzy wyciągniętą dłoniom wskazuje wszystkim wyjście z portu.
Rewolucja i wojna nie różnią się szczególnie od tych w innych regionach Rosji, dopiero wysiedlenie Tatarów spowodowało, że Krym stał się prawie całkiem rosyjski (obecnie około 80% ludności to Rosjanie, a przed wojną stanowili niecałe 50%) i mimo, że w 1954 r jak mawiają na Krymie Chruszczow uczynił z półwyspu podarunek dla Ukrainy, mimo 10 lat niepodległości państwa ukraińskiego, sytuacja ta w zasadzie nie zmienia się, językiem powszechnie używanym jest rosyjski, a sprzedawcy podając ceny nazywają hrywny rublami.
Należy jeszcze pamiętać, że to na Krymie, w Jałcie przywódcy Rosji, Anglii i USA zdecydowali w lutym 1945 r o losie świata.
Warto też może wiedzieć, że do niektórych miast na Krymie nie tylko cudzoziemcy, ale nawet Rosjanie i Ukraińcy nie mieli prawa wstępu jeszcze 5 lat temu, dlatego, że mieszczące się tam bazy marynarki wojennej były supertajne. Dziś dość zniszczone okręty sąsiadują w tych samych basenach portowych z czekającymi na turystów jachtami umożliwiającymi za pare hrywien wycieczki po całym porcie oczywiście z możliwością filmowaniai fotografowania dosłownie wszystkiego co unosi się nad wodą.


powrót do strony głównej Rozmiar: 2346 bajtów